5 marca 2023

Doświadczenie wieczności

2. niedziela Wielkiego Postu

Piotr, Jakub i Jan doświadczyli czegoś niesamowitego, czegoś nie do opisania. Ujrzeli swojego Mistrza, jakiego jeszcze nie znali, w niespotykanej dotąd odsłonie: „Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim” (Mt 17,2-3). Dużo w tej scenie światła, jasności i blasku. Nie ma żadnej wątpliwości, że w tym momencie obecny jest Ten, Który Jest.

Wydaje się, że to wszystko dzieje się poza czasem, że wyrwane jest spod praw przemijalności. Euzebiusz z Cezarei, pisząc o wydarzeniu Przemienienia Pańskiego, stwierdził, że dzieje się ono w Bożym „teraz”, jak każde spotkanie człowieka z Bogiem, które opisuje Biblia. Jeśli więc czytamy w Starym Testamencie o rozmowach Mojżesza i Eliasza z Bogiem – to jest to właśnie moment przemienienia. Wyjęci z czasu stają twarzą w twarz z Wcielonym Bogiem, widząc cały Jego majestat i oglądając Jego tajemnicę. Doświadczenie obecności Boga podczas przemienienia na Górze Tabor musiało być bardzo silne, skoro Piotr chce, by to trwało wiecznie: „Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza” (Mt 17,4). W namiocie chce zatrzymać Obecnego, by był pośród swojego ludu, jak niegdyś mieszkał w namiocie spotkania, gdy naród wybrany mierzył się ze swoją paschą, przejściem z niewoli ku wolności.

Piotr chce zatrzymać Eliasza, czyli proroka, bo wie, jak cenne są dla człowieka słowa natchnione przez Ducha Świętego. Nie chce, by Mojżesz odchodził, bo w Prawie widzi gwarancję trwania przy Bogu. A nade wszystko chciałby mieć dłużej dla siebie Jezusa, tak pięknego po przemienieniu, tak pełnego majestatu, bo kiedy patrzy na niego, to nie ma już żadnych wątpliwości, że poszedł za prawdziwym Mesjaszem, Synem Bożym. „Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!». Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli” (Mt 17,5-6). Pociąga uczniów Boży majestat, lecz jednocześnie budzi w nich lęk – boją się o własne życie, bo to śmierć jest bramą do wieczności. Tak jest przynajmniej w ich mniemaniu, bo w głowie się nie mieści, że Bóg może być naprawdę człowiekiem i w ten sposób stworzyć możliwość dotknięcia Nieba jeszcze na ziemi: „A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się!»” (Mt 17,7).

 

Pełny tekst komentarza dostępny jest na portalu Deon.pl: TUTAJ

ks. Mateusz

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
171 0.056756973266602