1 stycznia 2023

W Nowy Rok z Jezusem

Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki

„Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki” (Łk 2,21). Te słowa słyszymy w liturgii sprawowanej w pierwszy dzień nowego roku kalendarzowego. 1 stycznia to właśnie ósmy dzień po Uroczystości Narodzenia Pańskiego. Ewangelista Łukasz przekazuje nam, że w tym właśnie dniu poddano Dziecię rytuałowi obrzezania i nadano Mu imię przekazane przez archanioła Gabriela. Jezus – tym imieniem nazywamy Zbawiciela, wyrażając jednym krótkim słowem całą prawdę o tym, że „Jahwe jest zbawieniem”. Z tym imieniem na ustach otwieramy wrota Nowego Roku, mając dzięki temu więcej wiary w siebie, więcej nadziei na lepsze jutro i więcej miłości do drugiego człowieka.

Imię Jezus stoi w centrum modlitwy, którą bardzo dobrze znamy: „Zdrowaś, Maryjo!”. Pierwsza jej część jest biblijna, ponieważ jest połączeniem wypowiedzi archanioła Gabriela i św. Elżbiety, a druga jest wołaniem Kościoła o wstawiennictwo Matki Pana. Pośrodku tych dwóch części, które moglibyśmy nazwać Boską (bo zaczerpniętą z Ewangelii, czyli z natchnionego Jego Słowa) i ludzką (bo wypływającą z serca wspólnoty wierzących) stoi imię „Jezus” przyzywające Zbawiciela, Syna Bożego, który stał się człowiekiem. Niech ta modlitwa będzie dla nas za każdym razem przypomnieniem o tym, że Chrystus to i Bóg, i Człowiek – nie bardziej Bóg, a mniej Człowiek, lecz Bóg i Człowiek w tym samym stopniu. To ma dla wiary fundamentalne znaczenie, ponieważ ma nam uzmysłowić, że chrześcijaństwo to bosko-ludzka współpraca. Bóg objawia się w tym i przez to, co stworzone, a człowiek odkrywa niesamowite możliwości świadczenia swoim działaniem o tym, co nieskończone.

„Gdy nadeszła pełnia czasu, Bóg zesłał swojego Syna, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo” (Ga 4,4-5). W relacji z Bogiem chodzi przede wszystkim o to, żebyśmy mieli świadomość bycia Jego dziećmi. Wtedy zrozumiemy, jak ważna jest walka o to, żeby nie być jedynie człowiekiem religijnym, czyli przestrzegającym prawa i zalecenia związane z systemem religijnym, który wybraliśmy i przyjęliśmy za swój, ale że dużo bardziej istotne jest być człowiekiem wierzącym, czyli uważającym Boga za swojego Ojca, a przez to zabiegającym o silną więź z Nim.

 

Pełny tekst komentarza dostępny jest na portalu Deon.pl: TUTAJ

ks. Mateusz

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
177 0.077636003494263