9 października 2022

Nowe życie

28. niedziela zwykła

Dzisiejsza liturgia Słowa mówi nam o zyskiwaniu nowego życia dzięki uzdrawiającemu działaniu Boga, co jest bezpośrednią przyczyną wdzięczności ze strony człowieka. „Wódz syryjski Naaman, który był trędowaty, zanurzył się siedem razy w Jordanie według słowa proroka Elizeusza, a ciało jego na powrót stało się jak ciało małego dziecka i został oczyszczony” (2 Krl 5,14). Dla Naamana nie był to powrót do stanu sprzed choroby, ale zyskał nowe życie – i to dosłownie, co widać gołym okiem po jego wyglądzie! Męskie ciało żołnierza stało się na powrót młode, „jak ciało małego dziecka” – niedoświadczone życiem i pracą, nienoszące na sobie śladów stoczonych przez lata walk. Nie tylko został oczyszczony z trądu, ale Bóg w tym cudzie uzdrowienia pokazał mu, że teraz naprawdę zaczyna się dla niego nowe życie, w którym to Jahwe będzie dla Naamana Panem. Stąd to tak jednoznaczne stwierdzenie, które pada z ust Syryjczyka: „Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem” (2 Krl 5,15). Człowiek ten przekonuje się do Boga wtedy, gdy – już prawie umierając – odzyskuje życie.

Św. Paweł stwierdza: „Jeżeliśmy bowiem z Nim współumarli, wespół z Nim i żyć będziemy” (2 Tm 2,11). Chrześcijaństwo jest religią nieustannego umierania i zmartwychwstawania. Trzeba nam stracić życie, by zyskać nowe i to wiele razy lepsze. Co to oznacza? Mamy oddać Chrystusowi to, co w nas jest przeciw Niemu. Mamy umrzeć dla grzechu, wyrzekając się go za każdym razem, kiedy ulegniemy pokusie. Można umrzeć nie z Chrystusem, czyli pogrążyć się w beznadziei z przeświadczeniem, że jestem zbyt słaby, by powstać z moich grzechów. Ale wtedy nie zyskuje się życia. Umrzeć z Chrystusem oznacza przyjść ze swoją chorobą do Niego i oddać się w Jego ręce.

Rozdzierające jest to wołanie trędowatych: „Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami” (Łk 17,13). Ulituj się, czyli zabierz to, co jest trudne, co nas przerasta, z czym sami nie potrafimy sobie poradzić, a przede wszystkim zwróć na nas uwagę! Ulituj się, czyli okaż miłosierdzie, ściągnij z nas ciężar, daj ulgę! Czy kiedykolwiek w swoim życiu prosiłem Boga o to, żeby się nade mną ulitował? Co to była za sytuacja? Czy nie zastanawiałem się, dlaczego Bóg nie zawsze się lituje, czyli nie zawsze ściąga z człowieka przygniatający go ciężar? Nie tylko dobre, ale także złe wydarzenia mogą stać się dla człowieka okazją do umocnienia relacji z Bogiem – ważna jest perspektywa, z jakiej się na nie patrzy. Wiara może sprawić, że zaczniemy patrzeć na życie z perspektywy Królestwa Bożego, a to zmienia całą postać rzeczy.

 

Pełny tekst komentarza dostępny na portalu Deon.pl: TUTAJ

ks. Mateusz

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
181 0.028838157653809