5 czerwca 2022

Niech zstąpi!

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Trzeba poczuć się naprawdę dzieckiem Boga, żeby potrafić przyjąć Jego przykazania: „Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojażni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze». Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy, by też wspólnie mieć udział w chwale” (Rz 8,15-17). Myślę, że te słowa z Listu do Rzymian nie wymagają specjalnego komentarza.

Problem z przykazaniami to także problem z wiarą w wieczne życie. Po co kierować się zasadami „nie-z-tego-świata”, jeśli ten świat nie istnieje? Absolutyzujemy życie ziemskie i przez to trudno nam zaakceptować wymagania ewangeliczne. Spłycamy je i bagatelizujemy, znajdziemy zawsze jakieś wytłumaczenie i wskażemy okoliczności łagodzące… Bo przecież Bóg jest miłosierny! Zapominamy tylko, że Jego miłosierdzie objawia się właśnie między innymi w tym, że dał nam przykazania. Okazał nam przez to litość, w pewien sposób „wyręczył” nas i oszczędził nam sił, objawiając moralne prawdy, do których jako ludzkość dochodzilibyśmy wiekami. I nie dałoby to wcale gwarancji, że odkrylibyśmy je. Wystarczy spojrzeć wokół siebie na świat pełen nienawiści, żądzy, nieprzebaczenia, zawiści i chęci zemsty. Czasem trudno znaleźć w nim miłość, od której Ewangelia aż kipi.

„Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” (J 14,26). Zesłanie Ducha się nie skończyło. Paraklet, czyli Duch stający w naszej obronie, nadal chce nas umacniać, aby zadziwić świat, że tak niedoskonali ludzie mogą tak doskonale przemawiać zrozumiałym dla wszystkich językiem miłości: „I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. Pełni zdumienia i podziwu mówili: «Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? (…) – słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże»” (Dz 2,4-8.11). Żeby słyszeli, trzeba głosić. Do tego potrzebna jest odwaga i siła. Dlatego wołajmy o Ducha Świętego: niech zstąpi!

 

Pełny tekst komentarza dostępny jest na portalu Deon.pl: TUTAJ

ks. Mateusz

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
177 0.0782790184021