19 grudnia 2021

Nawiedzenie św. Elżbiety

IV niedziela adwentu

KOMENTARZ KS. IRENEUSZA:

Z dzisiejszej Ewangelii można wyciągnąć dwa praktyczne wnioski. Po pierwsze, Maryja właśnie po to fizycznie nosiła w sobie i urodziła Syna Bożego, aby każdy z nas mógł Go nosić w sobie duchowo. Przecież to do nas odnoszą się słowa Pana Jezusa z Apokalipsy: „Oto stoję u drzwi i kołaczę. Jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną” (Ap 3,20). To dzięki temu, że Maryja urodziła nam Jezusa, możemy słuchać Jego nauki, karmić się Jego Ciałem, naśladować Go w niesieniu krzyża i uczestniczyć w Jego zmartwychwstaniu. Święta Bożego narodzenia co roku pytają nas: czy ja, czy moi bliscy otwieramy Jezusowi drzwi naszego serca?

Drugi wniosek. Pierwszą rzeczą, jaką zrobiła Maryja, kiedy zaczął w niej przebywać Syn Boży, było pójście do Elżbiety z posługą miłosierdzia. To jest bardzo ważne kryterium, po którym można poznać, że w moim wnętrzu noszę Jezusa. I znów zadajemy sobie pytanie: czy zauważamy tych ludzi, którzy potrzebują pomocy nie tylko przy okazji Świąt, ale zawsze wtedy, kiedy rzeczywiście im jej trzeba?

 

KOMENTARZ KS. MATEUSZA:

Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk (…)” (Łk 1,41-42). Okrzyk, jaki nieraz wydaje z siebie człowiek, może być spowodowany zarówno czymś pozytywnym, co go spotkało, jak też czymś, co wzbudza negatywne emocje. Elżbieta wydaje okrzyk radości nie tylko z powodu wizyty złożonej przez jej krewną, lecz również – a nawet przede wszystkim – dlatego, że została napełniona Duchem Świętym, który pozwolił jej rozpoznać w Maryi Matkę Pana.

Niech ta scena nawiedzenia św. Elżbiety przez Maryję stanie się dla nas pytaniem o to, jak przeżywamy emocje. Czy uciekam od nich? Może uważam, że poważny człowiek powinien być „chłodny” i że nie przystoi dojrzałej osobie przeżywać czegoś tak na wskroś ludzkiego jak wzruszenie czy euforia? Oczywiście, mamy uczyć się panować nad emocjami, ale to nie znaczy, że mamy je dusić w zarodku. Uczucia są po prostu częścią człowieczeństwa.

Emocje są bardzo ważną informacją o moim wnętrzu, mogą mi pomóc poznać samego siebie. Szczególnie istotne jest przyjrzenie się intensywnym emocjom – co je powoduje? Często biorą one początek z tego, że dotknięta została we mnie jakaś rana. Dlatego każdy z nas inaczej może przeżywać tę samą sytuację. Jeden pozostanie niewzruszony, drugi będzie poruszony do głębi. Emocje mogą być powiązane z jakimiś wydarzeniami z mojej przeszłości. Elżbieta długo znosiła hańbę, jaką w jej czasach okryte były bezpłodne kobiety. Jej okrzyk radości nie wynika więc jedynie z tego, że odwiedziła ją tak wyjątkowa osoba jak Maryja, lecz z tego, że spotkała przyniesionego przez Nią Pana, który przywrócił jej łonu życie.

Pełny tekst komentarza został opublikowany na portalu Deon.pl: TUTAJ

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
177 0.07824182510376