Są niestety przykłady gorszenia dzieci. Są wszędzie: w rodzinach, w szkołach, w Kościele, w mediach, a nawet w przestrzeni publicznej. I nie chodzi tu tylko o zgorszenia w intymnej sferze dziecka, ale równie ważnej, jaką jest jego wrażliwa psychika i serce. Niektóre niemoralne zachowania dorosłych próbuje uznać się za „normalne” również dla dzieci, np. antykoncepcja lub tzw. „umiejętność radzenia sobie w życiu” w oparciu o np. kłamstwo czy kombinatorstwo. Wymieniać można by też inne przykłady zgorszeń, jak tłumaczenie dziecku, że rozpad małżeństwa nie jest nieszczęściem, bo przecież można znów wziąć ślub. Zdarza się czasami, że zły przykład dają: ksiądz, nauczyciel, wychowawca lub ktoś, kto na co dzień pracuje z dziećmi. Ale jedno z najgorszych miejsc gorszenia maluczkich są media: bezwartościowe filmy i programy, gry, blogi, kanały internetowe.
Dziś Chrystus przypomina nam, aby nasza dbałość o dzieci nigdy nie była zaniedbana na poziomie kształtowania ich moralności w oparciu o Dekalog i przykazanie miłości.
ks. Ireneusz
Zachęcamy również do zapoznania się z komentarzem napisanym przez ks. Mateusza: Tutaj