W Wielki Piątek o godz. 21:00 rozpoczęło się szczególne nabożenstwo - droga krzyżowa ulicami naszej parafii. Rozważania przygotowane przez ks. Mateusza oparte były na hymnie z Listu św. Pawła Apostoła do Filipian:
To dążenie niech was ożywia, ono też było w Chrystusie Jezusie.
On, istniejąc w postaci Bożej,
nie skorzystał ze sposobności,
aby na równi być z Bogiem,
lecz ogołocił samego siebie,
przyjąwszy postać sługi,
stawszy się podobnym do ludzi.
A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka,
uniżył samego siebie,
stawszy się posłusznym aż do śmierci -
i to śmierci krzyżowej.
Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył
i darował Mu imię
ponad wszelkie imię,
aby na imię Jezusa
zgięło się każde kolano
istot niebieskich i ziemskich i podziemnych.
I aby wszelki język wyznał,
że Jezus Chrystus jest PANEM
ku chwale Boga Ojca.
W tej drodze krzyżowej zgłębialiśmy tajemnicę Chrystusa Wywyższonego na tronie swojego krzyża. Jest to Jezus, który jest Życiem, bo dopiero w Jego krzyżu wytrysnęło prawdziwe źródło życia – życia wiecznego; jest Prawdą, bo swoją krzyżową ofiarą potwierdził Słowo i dał moc Słowu Bożemu, które głosił; jest Drogą, bo idąc tylko Jego śladami możemy dojść do celu, jakim jest zbawienie. Nade wszystko jednak Chrystus jest Miłością dająca siebie do końca, nieznającą granic. Chrystus Pokonany na krzyżu jest prawdziwym Zwycięzcą, bo choć umarł, to Jego droga trwała dalej. Zszedł z krzyża, by udać się do miejsca ostatecznego zwycięstwa nad śmiercią – do grobu, do miejsca Bożej Nieobecności. Jest to miejsce, w którym panuje zupełna cisza. Jest to jednak cisza przed burzą, przed zmartwychwstaniem.
To nabożeństwo pozostawiło w naszych sercach pytania: Czy jesteśmy gotowi na to, by Chrystus powstał z grobów naszych serc? Czy chcemy zmartwychwstania? Czy potrafimy wyznać, że jest On naszym Panem ku chwale Boga Ojca?